poniedziałek, 31 stycznia 2022

Uniwerek


Ze studentami to jest tak:

Najpierw przychodzą nieco onieśmieleni
Wzrok wbity w podłogę
Najwyżej trochę przeskanują twoją twarz, bo być może
Da się z niej coś wyczytać
Uśmiechną się grzecznie
Rękę podniosą:
Przepraszam
Czy można spytać?

A potem, już po pierwszych zajęciach
Między sobą: O, normalny
O, normalnie. Da się z nim
Pogadać
Więc gadamy
Normalnie
Dogadujemy się. Trwa to przez pewien czas, a oni
Są bardzo mili i starają się rzeczowo
Odpowiadać na wszystkie pytania
I panie profesorze to…
I panie profesorze tamto…
(Czasami sobie nawet podyskutujemy trochę
O życiu)

Potem, po skończonych zajęciach
Rozpoznają cię coraz rzadziej
Ściany i poniszczony sufit skrywają najwidoczniej jakieś
Nieodgadnione tajemnice i koniecznie należy
Owych tajemnic z nadzieją wypatrywać

Potem nie rozpoznają cię już
W ogóle

Potem idziesz sobie korytarzem
Na ścianach podobizny Sokratesa, Kartezjusza i innych
A oni, nie dostrzegłszy cię nawet
Odwróceni plecami
Już tylko:
A to ch-j pierdolony!
A to ch-j taki!
A to ch-j owaki!
A to pajac je-any!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziwna ryba Morze wyrzuciło dziwną rybę na brzeg, dziwną rybę To była dziwna ryba, więc ludzie dziwili się. Zbiegowisko To znaczy na początk...