środa, 2 listopada 2022

Dziwna ryba



Morze wyrzuciło dziwną rybę na brzeg, dziwną rybę

To była dziwna ryba, więc ludzie dziwili się. Zbiegowisko
To znaczy na początku tylko kilka osób, głównie dorosłych, bo
Dzieciom nie pozwalano patrzeć, ale one i tak przyglądały się
Niektóre, z odległości, zza pleców rodziców – tej rybie, tej dziwnej
Rybie, którą wyrzuciło morze. A to przecież koniec lipca, środek
Wakacji, więc w sumie dobrze, że są ludzie, że coś się dzieje, ale
Coś takiego? No, kto by pomyślał! Rozumiem, tak mówili, rozumiem
Że gdzieś indziej, w krainach za górami, za morzami (no, właśnie, za morzami!)
Na jakichś innych kontynentach, bo przecież są inne kontynenty, nieprawdaż
Tak mówiono. I gapili się ludzie dalej, gapili, na tę rybę, na dziwną rybę, którą
Wyrzuciło morze. I cóż było robić? No, przykre to jest właściwie
Dlaczego nie, bardzo przykre. No, właśnie, mówiono, nie co dzień człowiek
Doświadcza czegoś takiego, ale trzeba żyć dalej, mówiono. Życie toczy się dalej
Nieprawdaż. Więc przyszła policja, porobili zdjęcia, popytali, pogadali, spisali
Jakiś protokół, ale trwało to dość długo, może nawet kilka minut albo kilka
godzin. Ludzie rozeszli się w końcu, wszystkim na amen
Odechciało się pływać w morzu. Na amen, rozumiecie. No, w końcu
Coś może być w takiej wodzie, nie wiadomo, coś może być. Lepiej
Nie ryzykować. Dzieci odesłano najpierw: do wynajętych mieszkań i do
Hotelów, zostało kilkoro dorosłych, no, i ten policjant, jeden
Z nich, młody chłopak właściwie. Wszystkim trochę go było szkoda, bo musiał
Podejść, przyjrzeć się dokładnie, a to na pewno takie nieprzyjemne
To takie nieprzyjemne znaleźć taką dziwną rybę wyrzuconą na brzeg
Morza, dziwną rybę wielkości dziecka, spoglądającą bezmyślnie w niebo, wielkimi
Pięknymi oczami, bo tak właśnie spoglądają takie ryby, takie dziwne ryby wyrzucone
Na brzeg morza. Nie nauczono jej pływać, tak mówiono, Więc po co przeprawiała się
Przez morze, przez ocean? Wiadomo, woda to ryzyko, to niebezpieczeństwo, nie to
Że jakieś potwory, ale wszystko się może zdarzyć, a teraz
A teraz już tylko ta dziwna ryba wyrzucona na brzeg morza, dziwna ryba, i ten
Policjant, i prasa, i samotna matka załamująca ręce, jak to matka, skrzecząca
W jakimś dziwnym, niezrozumiałym języku. Płacząca w tym języku nad

Rybą, dziwną rybą, którą morze wyrzuciło na brzeg, na brzeg morza


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziwna ryba Morze wyrzuciło dziwną rybę na brzeg, dziwną rybę To była dziwna ryba, więc ludzie dziwili się. Zbiegowisko To znaczy na początk...